Odnawialne źródła energii
W dzisiejszych czasach trudno wyobrazić sobie nasze życie bez użytkowania energii. Jest ona niezbędna ludziom już od bardzo dawna, a zapotrzebowanie na nią wciąż systematycznie rośnie. Źródła, formy i cele pozyskiwania energii są bardzo różne, jednakże największe na nią zapotrzebowanie obserwuje się w produkcji przemysłowej, transporcie, a także ogrzewaniu i oświetleniu pomieszczeń.

Od dłuższego czasu, z coraz większym nasileniem, pojawiają się alarmujące głosy mówiące o wyczerpywaniu się tradycyjnych zasobów energii. Coraz istotniejsze staje się zatem pytanie o to, gdzie szukać jej nowych źródeł.
Do tej pory, głównym źródłem energii było środowisko naturalne, bogate w ogromne zasoby różnego rodzaju nieprzetworzonych paliw. Niemniej jednak, w obliczu permanentnego wzrostu zapotrzebowania na energię, nawet najbogatsze jej źródła zaczynają się kurczyć. Powodowane jest to wzrostem kosztów wydobycia energii oraz zagrożenia natury ekologicznej , co z kolei zmusza ludzi do podejmowania nowych inicjatyw i wyzwań. W ostatnim czasie, za najważniejsze z nich uznaje się prace nad wymyśleniem skutecznych i bezpiecznych sposobów pozyskiwania energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych, takich jak słońce, woda czy naturalne ciepło Ziemi. Niekwestionowane korzyści płynące z tych nowych rozwiązań stają się też coraz bardziej popularne wśród opinii publicznej. Rosnąca popularność nowych technologii owocuje w spadku kosztów jej wydobycia.
W nakreślony powyżej trend wpisuje się dyrektywa Unii Europejskiej, nakładająca na kraje członkowskie obowiązek wprowadzania ustawodawstwa zakazującego budowę budynków, które nie posiadają instalacji umożliwiających korzystanie z odnawialnych źródeł energii. Dyrektywa ta ma wejść w życie w 2021 roku, wciąż jednak budzi mieszane uczucia wśród Europejczyków. W Polsce tylko nieznaczna większość obywateli wyraża zaufanie dla inicjatyw podejmowanych przez Unię Europejską (52 proc. wg danych z 2009 roku). Wielu obywateli Polski podejrzewa, że za lansowanym przez unijnych urzędników projektem stoją biznesowi lobbyści. Podejrzeniom tym przeczy jednak fakt, że przedstawiciele środowisk biznesowych również nie okazują aprobaty wobec unijnej dyrektywy.
Zarzut nadmiernego ingerowania w wolny rynek jest od dłuższego czasu kierowany pod adresem Unii Europejskiej z różnych stron. Z drugiej strony sympatycy proponowanego przez Unię rozwiązania powołują się na wyliczenia, w świetle których państwa członkowskie będą oszczędzały na wdrożeniu nowych przepisów nawet do 250 mld euro rocznie. Nie jest jednak znany całkowity koszt wprowadzenia dyrektywy. W Niemczech, gdzie postanowienia zawarte w unijnej dyrektywie zostały niedawno wprowadzone, wydatki przeciętnych obywateli wzrosły znacznie bardziej, niż przewidywały to wcześniejsze szacunki. Czy tego chcemy, czy nie, na początku przyszłej dekady nowe zarządzenia obejmą również nas.
| następna » |
|---|
