Gdy praca staje się nałogiem
Chodzić do pracy, którą się naprawdę lubi – to marzenie chyba każdego pracownika, bez względu na wiek, płeć czy wykształcenie. Gdy jednak praca staje się jedynym sensem życia, możemy już zacząć mówić o uzależnieniu. Pracoholik zachowuje się według tego samego schematu co inni nałogowcy. Nie potrafi spędzić dnia bez pracy, ciągle o niej myśli, wszystko jej podporządkowuje i może o niej rozprawiać całymi godzinami. Nie ma takiej sytuacji, w której byłby niedostępny na żądanie firmy, a nawet sam oferuje swoją pomoc. Z punktu widzenia pracodawcy taka osoba jest bardzo mile widziana, jednak wspólne życie pod jednym dachem z pracoholikiem dalekie jest od ideału. Pracoholik jest w stanie w ostatniej chwili odwołać zaplanowane wakacje czy uroczystość rodzinną, jeśli tylko w pracy pojawią się kłopoty, nie ma też co spodziewać się zbyt wielu wspólnych wieczorów i weekendów.
Skąd się bierze uzależnienie od pracy? Pierwszym impulsem do popadnięcia w przesadę jest nadmierna ambicja i dążenie do perfekcji za wszelką cenę. Jeśli towarzyszy tym uczuciom także brak pewności siebie i chęć udowodnienia własnej wartości, pracownik jest na najlepszej drodze do pracoholizmu. Swojej pracy poświęcają się przede wszystkim młodzi ludzie, którzy dopiero zaczynają karierę. Przypadłość ta dotyczy niemal w takim samym stopniu mężczyzn, jak i kobiety. Z każdym sukcesem pojawia się pragnienie, aby następne osiągnięcie było jeszcze lepsze, aż w końcu poprzeczka trafia tak wysoko, że coraz trudniej jest osiągnąć postawione sobie cele.
Choć dla reszty ludzi nałóg pracoholika jest widoczny gołym okiem, sam uzależniony nie dostrzega problemu. Żyjąc według własnych kryteriów nie przyjmują do wiadomości, że prawdziwe życie wygląda nieco inaczej, nawet gdy powoli dociera do nich, że takim postępowaniem krzywdzą swoich najbliższych. Odstawienie pracy na boczny tor wcale nie poprawia sytuacji, bo pracoholika dopada wtedy „syndrom odstawienia” – bez pracy czują się rozdrażnieni, niedowartościowani, bez pomysłu czym zająć wolny czas. Co gorsza, nierzadko okazuje się, że pod ich nieobecność firma radzi sobie całkiem dobrze. Pracoholik w pewnym momencie okazuje się bowiem bardzo konfliktowym i agresywnym współpracownikiem, w dodatku na tyle przytłoczonym pracą, że nie jest już w stanie wywiązywać się ze swoich obowiązków, a nawet popełnia błędy. Lepiej więc nie dopuścić do sytuacji, w której nasze poświęcenie karierze obróci się przeciwko nam.
| « poprzednia | następna » |
|---|
